Tak sie zastanowiłam ...troche pojechałam... Jakie życie na wsi ? chyba tylko w marzeniach. Na razie siedzę w środku miasta, wszę dzie blisko, sklepy niedaleko. Za rok mam nadzieję , że to sie zmieni.
Projekt domu prawie gotowy. Potem murarze , zakupy, pozyczki ... Ależ się boję... Ale na szczęscie są bliscy - Mama, Przyjaciele (przez wielkie P), którzy już wspierają dobrym słowem. Maruderów nie chcę słuchać ...
Dam radę . Najpierw zamieszkam na parterze, do pracy zamierzam dojeżdzać pociągiem 50 km. To przyczyni się do niezrujnowania mojego budżetu ...To moje plany i zamierzenia...
Na razie czekam, kiedy spadnie śnieg, żeby rozpalić na działeczce ognisko i upiec kiełbaski.
Drewno mam z drugiej działki, z której Przyjaciel już ściął gałęzie piłą..( po prostu nie mogłam dod niego oderwać oczu ... Drwale coś mają w sobie...:)
Nawet znajomy ksiądz zaproszony na działkę ma ją pobłogosławić - pradawny rytułał trzeba odprawić ... A potem zjeść smaczną kiełbaskę !!!!
A to jeszcze sprzed miesiąca zdjęcia. Prawda, że pięknie...?
czwartek, 29 listopada 2012
wtorek, 27 listopada 2012
Moja wieś...moje marzenia
Ciekawość świata - od zawsze. Nowe miejsce na świecie - od niedawna. Pasja życia - od urodzenia.
Niewielka działka na wsi staje się moim światem. Zaczynam tworzyć go od nowa - świat i miejsce.
Jeszcze niedawno absolutny mentalny mieszczuch. Dziś poszukujący noworysz wiejski... Jak to dziwnie, że nagle kawałek ziemi zaczyna się tworzyć i integrować z nami. Z tym co kochamy, w co wierzymy, w co pokładamy nadzieję... A mam taką ciągle..
Zaczynają się pytania... Jak dam sobie radę, jak będę żyć ? Przeszukiwanie stron o tym, jak radzić sobie na wsi , jak palić w piecu...(nigdy tego nie robiłam...).. ., i jak z dostępem do szybkiego interntu - bo to ważne. I czy mój pies zaprzyjaźni się z Burkami na wsi ..( na razie sie obwąchiwały...
Za parę dni, jak spadnie śnieg pojadę rozpalić ognisko. Ognisko z Kimś Ważnym..w moim życiu...
Już o tym zaczynam marzyć ...
27.11.2012
Niewielka działka na wsi staje się moim światem. Zaczynam tworzyć go od nowa - świat i miejsce.
Jeszcze niedawno absolutny mentalny mieszczuch. Dziś poszukujący noworysz wiejski... Jak to dziwnie, że nagle kawałek ziemi zaczyna się tworzyć i integrować z nami. Z tym co kochamy, w co wierzymy, w co pokładamy nadzieję... A mam taką ciągle..
Zaczynają się pytania... Jak dam sobie radę, jak będę żyć ? Przeszukiwanie stron o tym, jak radzić sobie na wsi , jak palić w piecu...(nigdy tego nie robiłam...).. ., i jak z dostępem do szybkiego interntu - bo to ważne. I czy mój pies zaprzyjaźni się z Burkami na wsi ..( na razie sie obwąchiwały...
Za parę dni, jak spadnie śnieg pojadę rozpalić ognisko. Ognisko z Kimś Ważnym..w moim życiu...
Już o tym zaczynam marzyć ...
27.11.2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Wady i zalety mieszkania na wsi
Tak sobie myślę...Dla wielu mieszczuchów zamieszkanie na wsi może budzić mentalny problem... Daleko wszędzie, nie ma autobusów, tramwajów - ...

-
Dojeżdżamy do Dworca Termini. Szukamy naszej kwaterki.Oj szukamy...Chodzimy z wydrukowanymi mapkami z google maps. I nic znaleźć nie możemy ...
-
Może i nieduży dzisiaj śnieg i mróz, ale utrudniał życie. Rano Grześ odwiózł mnie do pociągu do pracy. Ślisko było bardzo, jechał powoli, ni...