Tak więc moi kochani od paru dni mogę oficjalnie mieszkać w moim domu. Co to oznacza? Ano to, że wypiliśmy winko, zdjęliśmy tablicę informacyjną o budowie A oprócz tego... wzruszyłam się po otrzymaniu decyzji, bo pamiętam przerażenie mojej mamy, chłodny wzrok rodziców Grzesia gdy kupiliśmy działkę, niektórych niedowiarków, którzy mówili, -"chyba budę dla psa zbudujesz, a nie dom..." hmmm:)))))))) Buda zresztą też jest .
Po prostu mamy wymarzony dom po dwóch latach od zaczęcia budowy.
I oby życie w tym domu było dla Nas łaskawe...
A tak nawiasem mówiąc... przez te dwa lata :
- przybyło mi 2 lata . Na szczęscie Grzesiu mówi , że wyglądam młodziej niż te dwa lata temu , ale jakoś mu nie wierzę :)...
- ubyło mi 3 kg, ( szkoda, że nie 13...), ale niech tam..
- nauczyłam się palić w piecu, uprzedzam niedowiarków, źe nie jest to straszne, nie boli... i nawet nie przeszkadza... w domu jest w tej chwili 23 stopnie,
- wstaję o 5 rano, ale to nie problem bo wstawałam przed 6,
- nie mam szybliego internetu i nawet źyję
- dorobiłam się dwóch dodatkowych psów, Linka- Podhalan- zawładnęła moim serduszkiem
- Grzesiek przekonał mnie do chodzenia do kościoła co niedzielę ( ale w jednym jestem uparta- po południu idę , rano nawet mi się nie śni) itd lista absolutnie niezamknięta.
Tyle się zmieniło..., jak to wżyciu ...
A dzisiaj zrobię małe sushi i serniczek ...
I rozpalimy kominek i zapalimy świeczkę ... Jutro zresztą też !
Miłego weekendu wszystkim zaglądającym życzę :))
-
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Wady i zalety mieszkania na wsi
Tak sobie myślę...Dla wielu mieszczuchów zamieszkanie na wsi może budzić mentalny problem... Daleko wszędzie, nie ma autobusów, tramwajów - ...

-
Dojeżdżamy do Dworca Termini. Szukamy naszej kwaterki.Oj szukamy...Chodzimy z wydrukowanymi mapkami z google maps. I nic znaleźć nie możemy ...
-
Może i nieduży dzisiaj śnieg i mróz, ale utrudniał życie. Rano Grześ odwiózł mnie do pociągu do pracy. Ślisko było bardzo, jechał powoli, ni...