Dzisiaj ważny dzień. Od rana wizyta u leśniczego. Razem z Grzesiem zapisaliśmy się wcześniej u leśniczego na zakup drewna i dzisiaj zapłaciliśmy i kupiliśmy 15 m drewna. Będzie na przyszłą zimę. Potem pojechaliśmy do Starostwa i złożyliśmy różne dokumenty. Za miesiąc minie dwa lata od daty uzyskania pozwolenia na budowę. Ależ to kawał czasu. Naprawdę chyba mogę być dumna. Dom stoi, psy biegają po podwórku. I nawet w domu ciepło. Co prawda testuję inne znaczenie słowa "ciepło" w domu( bo w bloku ciepło to było 25 stopni). W Domu na Mazowszu, jest teraz 20 stopni i jest mi ciepło. Co prawda zakupiłam cieplutkie papucie po domu, ale naprawdę mi w nich wspaniale. Ale rano było 23 stopnie. Co prawda parę dni temu Grześ był u mechanika samochodowego i rozmawiał z jakimś facetem. Razem cieszyli się z łagodnej zimy. Facet w pewnej chwili powiedział do Grzesia.
–Panie, Panu to dobrze – powiedział do Grzesia – a moja żona jak w domu jest piętnaście stopni to krzyczy napal w piecu!Ciepłolubna jest!.
Grzesiek zamilkł, bo jak w domu jest 19 to już biegnie do kotłowni, a życia to by chyba w Domu na Mazowszu nie miał.
A i jeszcze jedno. Dzisiaj rano był tutaj śliczny śnieg.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Wady i zalety mieszkania na wsi
Tak sobie myślę...Dla wielu mieszczuchów zamieszkanie na wsi może budzić mentalny problem... Daleko wszędzie, nie ma autobusów, tramwajów - ...

-
Dojeżdżamy do Dworca Termini. Szukamy naszej kwaterki.Oj szukamy...Chodzimy z wydrukowanymi mapkami z google maps. I nic znaleźć nie możemy ...
-
Może i nieduży dzisiaj śnieg i mróz, ale utrudniał życie. Rano Grześ odwiózł mnie do pociągu do pracy. Ślisko było bardzo, jechał powoli, ni...